Witaj ! :)

Lekarz to przede wszystkim istota ludzka. Jego wiedza i umiejętności nie "spadły" z nieba, ale wynikają z uporu i i sporej dawki samozaparcia ;P Prawdziwy lekarz powinien być powiernikiem i przyjacielem swojego pacjenta...

Nie znajdziesz tu typowych porad lekarskich, ani recepty na zdrowie... jednak zostaną tu zawarte prawdziwe myśli, uczucia i spostrzeżenia kogoś, kto pragnie zostawić po sobie trochę lepszy świat:)
Wszelakie informacje oraz imiona ewentualnych osób zostaną "lekko" i umyślnie zmienione dla dobra nas wszystkich:)

niedziela, 17 lutego 2013

Orian z Syberii, Inka z Europy

Orian - potomek Al Pacino

Orian (na co dzień po prostu Ori) - kot syberyjski, który według rodowodu miał pradziadka AlPacino z Ukrainy. W listopadzie ubiegłego roku został naszym dwu i półmiesięcznym domowym kumplem :) Rudzielec, który zgodnie z arystokratycznymi genami powinien zachowywać jak na szlachtę przystało, jest jednak wschodnim zawadiaką z rosyjską krwią - żaden z niego dżentelmen! Na przykład kiedy je smakołyki - nigdy nie podzieli się z Inką; w czasie jedzenia cały trzęsie się jakby to był jego ostatni posiłek - niech ktoś tylko spróbuje wziąć mu wtedy miskę z jedzeniem ;P;  jak chcemy mu dać coś z ręki musimy liczyć się z pogryzieniem paluchów. Albo inne sytuacje - kiedy przekracza próg pokoju nie patrzy, że my czy Inka też wtedy idziemy - on musi być pierwszy; kiedy wesoło bawi się zabawkami - to on musi mieć wszystkie zabawki dla siebie; w czasie, kiedy krzątamy się w kuchni i szykujemy posiłek, Orian kładzie się na środku  na podłodze i ani nie pomyśli, że nam niewątpliwie przeszkadza - w końcu to "jego podwładni" powinni na niego uważać :P 
Inia
Inia - jego starsza kumpela, mimo, że pochodzi z "plebsu" ma o wiele więcej gracji - ustępuje młodszemu zarówno w jedzeniu przysmaków jak i w miejscach do spania. Nie widziałam, że tak młoda kotka może być wspaniałą opiekunką dla drugiego kociaka!!! Przyjęła go jak by był jej młodszym braciszkiem, opiekuje się nim, dba o futerko, szuka zaginionej sztucznej myszki pod lodówką, woła go, gdy szykujemy dla nich smakołyki, uczy wielu rzeczy. Jest wspaniała!
Popołudniowa drzema
Nasz rudzielec ma już 6 miesięcy i jest wesołym kociakiem - łobuziakiem. Inia - 9-cio miesięczna kotka, stała się naszą odpowiedzialną i pełną miłości opiekunką domu. 
Mimo, że tak różne, oboje są kochanymi zwierzakami - nie do opisania jest, kiedy razem przychodzą do mnie lub do męża i z wesołym mruczeniem  kładą się na kolanach lub przy głowie, proszą o "głaski" i dodatkowo grzeją nas samych.  Jest wesoło i właśnie o to chodziło:) 
Foty by W.K.
nochal
Ori.